|
Advertoriale - Cynk organiczny
Sposób na świeży oddech
Potrafi zepsuć najbardziej romantyczną randkę, utrudnia kontakty towarzyskie i biznesowe. Nieprzyjemny zapach z ust można likwidować za pomocą gumy do żucia, miętowych cukierków albo... natki pietruszki. Ale te metody tylko maskują problem, zamiast go rozwiązać.
Przykry zapach z ust to zespół objawów, często utrzymujący się latami, fachowo nazywany halitozą (Halitosis). Nie jest chorobą, ale wyraźnym sygnałem, że coś niedobrego dzieje się w organizmie. Przeprowadzone badania wykazały, że na halitozę cierpi co ósmy pacjent. To przypadłość demokratyczna, dotyka w tym samym stopniu kobiet i mężczyzn. Ponad połowa badanych skarży się na tzw. halitozę poranną, czyli nieprzyjemny zapach z ust pojawiający się tuż po przebudzeniu. Powodem tego dyskomfortu jest zmniejszone wydzielanie śliny podczas snu, gromadzenie się resztek pokarmowych oraz wzrost pH śliny. W takich warunkach bez ograniczeń mnoży się flora bakteryjna, zaczynają się procesy gnilne i oddech nabiera nieprzyjemnego zapachu.
Taka woń może utrzymywać się przez cały dzień, a bywa, że nasila się o różnych porach dnia.
Zdarza się, że osoby, u których występuje ten problem, nie zdają sobie z tego sprawy. Wyczuwają go osoby postronne, ale krępują się mówić na ten temat, by nie nikomu nie sprawić przykrości. Halitoza to wstydliwa przypadłość, dlatego osoby, które mają jego świadomość, traktują ten problem jako rzecz bardzo wstydliwą i utrudniającą kontakty międzyludzkie.
Po nitce do kłębka, czyli poznaj przyczyny
Pierwszym krokiem do postawienia właściwej diagnozy powinna być wizyta u stomatologa. Dowiedziono, że przyczyny brzydkiego zapachu z ust aż w 87% tkwią w jamie ustnej. Najczęstszym powodem jest obecność bakterii na tylnej ścianie języka , jak również niedostateczna higiena zębów, zbyt duża ilość nagromadzonej płytki nazębnej czy choroby zębów i dziąseł. Nieprawidłowo założone, nieszczelne wypełnienia w zębach oraz niektóre protezy mogą nasilać halitozę.
Jednak niekiedy problem tkwi głębiej. W 8% nieprzyjemny zapach z ust jest wynikiem chorób ogólnych, np. przewlekłego zapalenia migdałków lub zatok, angina, infekcje przewodu pokarmowego, refluks, przepuklina rozworu przełykowego, zakażenie bakterią Helicobacter pylori lub niewydolności wątroby. Charakterystyczny słodki zapach z ust często towarzyszy chorobom nerek, zwłaszcza niewydolności tych organów. . Zostało dowiedzione, że przyjmowanie niektórych leków, nadużywanie alkoholu, palenie papierosów, cukrzyca czy nadmierny stres również są powodem halitozy. Jednak w 5% przypadków przyczyny przykrego zapachu nie udaje się ustalić.
Związki siarki, czyli główni sprawcy zamieszania
Za powstawanie nieprzyjemnej woni z ust odpowiedzialne są lotne związki siarki. Powstają one w wyniku rozkładu flory bakteryjnej, która znajduje się w jamie ustnej przeważnie na tylnej ścianie języka. Panują tutaj doskonałe warunki do powstawania takich procesów. W ustach jest idealne beztlenowe środowisko do tego, by procesy wytwarzania lotnych związków siarki mogły następować błyskawicznie. Ponadto obniżone jest stężenie dwutlenku węgla, występuje też suche podłoże oraz podwyższone pH śliny. To wszystko sprawia, że lotne związki siarki produkowane są na potęgę i stają się nie lada utrapieniem.
Jak to sprawdzić, czyli proste badania
By przekonać się, że brzydki zapach z ust to też twój problem, można wykonać proste testy. Służą one także do postawienia profesjonalnej diagnozy, stosowane są przez lekarzy, którzy zajmują się leczeniem tej przypadłości, ale można je także przeprowadzić na własną rękę.
- Zamknij usta na ok. 3 minuty, na pół minuty wstrzymaj oddech, następnie chuchnij na dłoń i powąchaj ją.
- Dotknij językiem grzbietu dłoni, po chwili powąchaj dłoń.
- Za pomocą patyczka do badania gardła potrzyj tylną część języka. Po kilku sekundach sprawdź, czy patyczek wydziela nieprzyjemną woń.
- Za pomocą nitki dentystycznej sprawdź zapach, jaki wydziela się z przestrzeni międzyzębowych.
Specjaliści mają do dyspozycji bardziej dokładne badania, które mają na celu dotrzeć do źródeł problemu i pomagają się z nim definitywnie rozprawić. Należy do nich między innymi badanie z użyciem halimetru.
Problem z głowy, czyli jest na to sposób
Kłopoty z nieprzyjemnym oddechem dręczyły ludzkość od dawien dawna. Od zawsze też szukano najbardziej skutecznego remedium na tę krępującą przypadłość. Stosowano płukanie ust wywarami ziołowymi, żuto gałązki eukaliptusa lub inne rośliny o intensywnym zapachu. Do przygotowywanych potraw dodawano także duże ilości aromatycznych przypraw, które neutralizowały lub całkowicie usuwały nieprzyjemne zapachy.
Jednak te metody tylko maskowały prawdziwy problem, nie eliminowały jego przyczyny. Dzisiejsze metody stosowane doraźnie również nie są idealne. Gumy do żucia o mocnym zapachu mięty lub eukaliptusa lub orzźwiające dropsy do ssania pomagają tylko na kilka minut. Za chwilę problem wraca z całą intensywnością, chyba, że stosuje się je stale, co jest rozwiązaniem absurdalnym.
Dlatego tak wielkie nadzieje budzą środki, które działają przyczynowo, a nie tylko objawowo. Ponieważ - jak udowodniono - za pojawianie się nieprzyjemnego zapachu z ust odpowiedzialne są związki siarki, które powstaja w czasie rozkładu bakterii w jamie ustnej, najważniejsze jest dążenie do redukcji flory bakteryjnej. Pomocne jest tu systematyczne czyszczenie tylnej ściance języka za pomocą szczteczki. Jednak u wielu osób tak dokładna higiena tych miejsc kończy się nieprzyjemnym odruchem wymiotnym.
Jednym z preparatów dostępnych w aptekach, który wyleczy przyczynę dolegliwości, wydają się być sole cynku w formie helatu. Mają one działanie bakteriobójcze, skutecznie obniżają poziom lotnych związków siarki i hamują ich powstawanie. Ich dodatkową zaletą jest to, że nie są toksyczne i można je stosować przez długi czas. Nie wpływają także na kolor zębów i nie powodują odkładania się kamienia nazębnego. Nawet po zaprzestaniu ich stosowania, problem nieświeżego oddechu długo nie powracał. Można stosować cynk organiczny w postaci tabletek do ssania.
Advertorial w formacie PDF pobierz TUTAJ
|